Wypoczynek w ciszy: kilka dni nad górskim potokiem
Są wyjazdy, z których wraca się bardziej zmęczonym, niż się wyjechało. Ten tekst jest o tym drugim rodzaju: kiedy jedynym dźwiękiem przez cały wieczór jest woda płynąca za ogrodem.
Zespół Rezydencji Kojsówka · · 7 min czytania

W skrócie
- Witów leży poza głównym ruchem turystycznym, z dala od Krupówek, ale kwadrans z okładem od Zakopanego.
- Wokół budynku rozciąga się bardzo duży, zielony teren ze zejściem bezpośrednio nad rzekę.
- Szum wody jest tu praktycznie jedynym tłem dźwiękowym po zmroku.
- Taras oraz miejsce na ognisko i grill są dostępne bez dodatkowych opłat, balia ogrzewana paleniskiem jest za dopłatą (300 zł).
- To propozycja dla osób, które chcą odpocząć, a nie zaliczyć maksymalnie dużo atrakcji w cztery dni.
Jest pewien rodzaj zmęczenia, którego nie leczy zwiedzanie. Kiedy przez cały rok żyje się w hałasie, powiadomieniach i cudzych terminach, wyjazd w tłum na Krupówki niczego nie naprawia, po prostu zamienia jeden zgiełk na drugi.
Ten tekst jest dla osób, które szukają czegoś odwrotnego: kilku dni w miejscu, gdzie nic nie musi się wydarzyć. Napisaliśmy go możliwie uczciwie, także o tym, dla kogo taki pobyt się nie sprawdzi.
Co konkretnie znaczy tutaj „cisza”
Cisza to słowo, którego w opisach noclegów używa każdy. U nas oznacza kilka policzalnych rzeczy: obiekt leży w Witowie, poza głównym ruchem turystycznym, w otoczeniu bardzo dużego, zielonego terenu, a dnem doliny płynie rzeka, do której schodzi się prosto z ogrodu.
Po zmroku szum wody jest praktycznie jedynym tłem dźwiękowym. To nie jest metafora. Goście regularnie mówią nam, że pierwszej nocy budzili się, bo było za cicho, a drugiej spali najlepiej od miesięcy.
Jak wygląda dzień bez planu
Zaczyna się od śniadania, które jest wliczone w cenę pobytu i którego nikt nie podaje z zegarkiem w ręku. Potem najczęściej nie dzieje się nic szczególnego, i o to chodzi.
- Przedpołudnie: kawa na tarasie, książka, spacer nad rzekę. Ewentualnie krótkie wyjście na grzbiet nad Witowem.
- Popołudnie: leżak w cieniu albo drzemka. Dzieci mają cały ogród do dyspozycji i nie trzeba ich nigdzie wozić.
- Wieczór: balia rozgrzewana paleniskiem, kolacja z grilla, ognisko.
- Noc: rzeka i nic więcej.
Z naszych obserwacji wynika, że przy pobycie dłuższym niż trzy dni prawie każdy Gość poświęca co najmniej jeden dzień wyłącznie na to. Zwykle jest to trzeci albo czwarty dzień, po serii wyjść w góry, i zwykle właśnie ten dzień wspomina się potem najlepiej.
Góry są, kiedy ich zechcecie
Odpoczynek na odludziu nie musi oznaczać odcięcia. Doliny Tatr Zachodnich zaczynają się w zasadzie za progiem: Chochołowska, Lejowa i Kościeliska są w zasięgu kilku minut samochodem, a szlak na Magurę Witowską rusza z Witowa.
Termy Chochołowskie to kilka minut jazdy, Zakopane kwadrans z okładem. Różnica polega na tym, że po każdej z tych wypraw wraca się tutaj, a nie w środek miasta. Możecie więc mieć jedno i drugie, pod warunkiem że baza jest po tej cichszej stronie.
Dla kogo to jest, a dla kogo nie
Sprawdza się u par, które chcą przespać się do syta i porozmawiać bez pośpiechu. U rodzin z dziećmi, dla których duży ogród jest wart więcej niż kolejna płatna atrakcja. U osób pracujących zdalnie, które potrzebują zmienić tło. I u tych, którzy przyjeżdżają po prostu na kilka dni ciszy przed albo po czymś trudnym.
Nie sprawdzi się natomiast, jeśli szukacie życia nocnego, sklepów i restauracji w zasięgu spaceru albo pełnego hotelowego serwisu z animacjami. Witów to wieś pod Tatrami, a Kojsówka kameralnym obiektem na 12 pokoi, i nie udajemy niczego innego.
Kiedy jest najciszej
| Okres | Czego się spodziewać |
|---|---|
| Listopad | najciszej w całym roku, mgły w dolinie, bardzo mało ludzi |
| Maj i czerwiec | zieleń, długie dni, szlaki jeszcze bez wakacyjnego tłumu |
| Wrzesień i październik | najlepsza widoczność, kolory, niższe ceny |
| Środek tygodnia poza sezonem | praktycznie pusto, także w okolicznych dolinach |
| Ferie i wakacje | najwięcej ludzi w okolicy, u nas nadal spokojnie, ale w dolinach już nie |
Zanim zarezerwujecie
Warto wiedzieć trzy rzeczy. Po pierwsze, obiekt ma 12 pokoi i przy pełnym obłożeniu nie jesteście tu sami. Jeśli zależy Wam na absolutnej wyłączności, można wynająć całą rezydencję. Po drugie, balia wymaga wcześniejszego zgłoszenia, bo woda ogrzewana paleniskiem potrzebuje czasu. Po trzecie, śniadanie jest w cenie, ale obiady i kolacje organizujecie we własnym zakresie albo ustalamy je osobno.
I rzecz najważniejsza, choć banalna: nie planujcie tego wyjazdu zbyt szczegółowo. Najlepsze dni w Kojsówce to zwykle te, które miały wyglądać zupełnie inaczej.
Ostatnia aktualizacja: .
Więcej w kategorii
AtrakcjeAutor
Zespół Rezydencji Kojsówka
Gospodarze obiektu w Witowie
Prowadzimy Rezydencję Kojsówka w Witowie, u wylotu Doliny Chochołowskiej. Teksty na blogu powstają z tego, o co Goście pytają nas przy śniadaniu, uzupełnione o dane z map turystycznych i materiałów Tatrzańskiego Parku Narodowego.



