Kojsówka dla motocyklistów: baza pod Tatrami albo przystanek w trasie
Witów leży tak, że rano wyjeżdża się w każdą stronę bez stania w korku na zakopiance. A gospodarz sam jeździ, kultowym BMW R 1200 C, tym samym modelem, którym Bond skakał po dachach Sajgonu.
Zespół Rezydencji Kojsówka · · 8 min czytania

W skrócie
- Witów leży poza Zakopanem, więc poranny wyjazd nie zaczyna się od stania w korku na zakopiance.
- Na terenie obiektu jest duży bezpłatny parking, niestrzeżony i niezadaszony, ale z miejscem na kilka motocykli.
- Pobyt na jedną noc, w trasie, jest jak najbardziej możliwy, wystarczy zadzwonić.
- W zasięgu jednego dnia: Orawa i Słowacja, Pieniny, Gorce oraz Beskidy z Przełęczą Krowiarki.
- Gospodarz jeździ BMW R 1200 C, pierwszym cruiserem BMW, znanym z filmu „Jutro nie umiera nigdy”.
Motocyklista potrzebuje od noclegu trzech rzeczy: miejsca, gdzie spokojnie zostawi sprzęt, wyjazdu, który nie zaczyna się od korka, i kogoś, kto nie patrzy krzywo, gdy przyjeżdża się na jedną noc, mokrym i głodnym.
Witów spełnia wszystkie trzy, a przy okazji leży w miejscu, z którego w promieniu godziny jazdy mieści się kilka najlepszych dróg w tej części Polski i pół Orawy po słowackiej stronie.
Dlaczego akurat stąd wyjeżdża się najwygodniej
Zakopane jest dla motocyklisty pułapką: nocleg w centrum oznacza, że każdy poranek zaczyna się od przeciskania przez miasto, a każdy powrót od stania w sznurze aut na zakopiance. Witów leży przed tym wąskim gardłem, po zachodniej stronie, więc wyjeżdża się prosto w teren.
Praktycznie wygląda to tak: na Orawę i Słowację ruszacie w jedną stronę, na Nowy Targ, Gorce i Pieniny w drugą, a Zakopane zostaje opcją na wieczór, nie codziennym obowiązkiem. Do term w Chochołowie jest kilka minut, a po całym dniu w siodle to bardziej sensowny pomysł, niż się wydaje.
Trasy w zasięgu jednego dnia
| Kierunek | Co warto wiedzieć |
|---|---|
| Orawa i Słowacja | Chochołów, granica, Trstená, Zuberec i dalej w stronę Liptowa |
| Droga przez Łapszankę | przełęcz z panoramą Tatr, jedna z najbardziej widokowych w regionie |
| Pieniny | Czorsztyn, Niedzica, Szczawnica: zapora i przełomy Dunajca |
| Beskidy | Przełęcz Krowiarki pod Babią Górą, jedna z najwyższych dróg w polskich Beskidach |
| Gorce | Nowy Targ, Rabka, spokojniejsze drogi z dala od turystyki |
| Zakopane i Tatry | kwadrans z okładem, ale w sezonie najlepiej wieczorem |
Najczęściej polecamy zacząć od strony słowackiej. Ruch jest mniejszy, nawierzchnie w większości dobre, a droga u podnóża Tatr od Orawy w stronę Liptowa daje widoki, których z polskiej strony po prostu nie ma. Granicę przekracza się bez zatrzymywania, ale dokument warto mieć przy sobie.
Co zastaniecie na miejscu
- Duży bezpłatny parking na terenie obiektu, mieści kilka motocykli obok siebie.
- Uczciwie: parking nie jest strzeżony ani zadaszony. Kto wozi pokrowiec, niech go weźmie.
- Śniadanie wliczone w cenę, więc dzień zaczyna się od ciepłego posiłku, a nie od szukania otwartego sklepu.
- Balia ogrzewana paleniskiem, za dopłatą (300 zł). Po ośmiu godzinach w siodle robi więcej niż prysznic.
- Miejsce na ognisko i grill w ogrodzie, jeśli wieczorem nie chce się już nigdzie jechać.
- Cisza. Po zmroku słychać wyłącznie rzekę płynącą za ogrodem.
Jeśli przyjeżdżacie przemoczeni, powiedzcie od razu. Pomożemy rozwiesić rzeczy tak, żeby rano były suche. To kwestia dobrej woli, a nie wyposażenia, więc lepiej ustalić ją na miejscu, niż zakładać z góry.
Przystanek na jedną noc
Sporo obiektów w sezonie nie chce słyszeć o jednej dobie. My przyjmujemy takie rezerwacje, bo Witów leży na trasie w stronę Tatr i zachodniego Podhala, więc część Gości zatrzymuje się u nas po prostu dlatego, że w tym miejscu kończy im się dzień.
Przy pobycie na jedną noc najprościej zadzwonić, zamiast rezerwować przez formularz. Szybciej ustalimy, czy mamy wolny pokój i o której dojedziecie, zwłaszcza jeśli ma to być późny wieczór.
Gospodarz też jeździ
To nie jest obiekt, który dopisał sobie motocyklistów do listy grup docelowych. Gospodarz Kojsówki sam jeździ i sam wie, jak wygląda dzień, po którym chce się już tylko zdjąć kask.
W garażu stoi BMW R 1200 C, model, który zna nawet ktoś, kto motocyklami się nie interesuje. To ten sam cruiser, którym w „Jutro nie umiera nigdy” z 1997 roku uciekali przez dachy Sajgonu James Bond i Wai Lin, przeskakując nad wirnikiem helikoptera. Do zdjęć użyto piętnastu egzemplarzy, z czego dwanaście zniszczono.
| BMW R 1200 C | Dane |
|---|---|
| Produkcja | 1997–2004, łącznie 40 218 egzemplarzy |
| Silnik | bokser o pojemności 1170 cm³ |
| Moc | 61 KM (45 kW) |
| Miejsce w historii marki | pierwszy cruiser w dziejach BMW Motorrad |
| Rola filmowa | „Jutro nie umiera nigdy” (1997), pościg przez Sajgon |
Praktyczny wniosek jest taki, że przy śniadaniu można pogadać o trasach z kimś, kto je przejechał, a nie odczytał z mapy. Podpowiemy, którędy jechać danego dnia, gdzie akurat trwa remont i który odcinek po deszczu lepiej odpuścić.
Kiedy przyjechać
Sezon zaczyna się, gdy z przełęczy zejdzie śnieg, zwykle w kwietniu, choć wyżej położone drogi bywają zasypane dłużej. Najlepsze miesiące to maj, czerwiec i wrzesień: ciepło, sucho, a na drogach nie ma jeszcze albo już wakacyjnego natłoku.
Lipiec i sierpień oznaczają korki na dojazdach do Zakopanego, więc wtedy tym bardziej opłaca się nocować po tej stronie. Późną jesienią trzeba liczyć się z porannym przymrozkiem i mokrymi liśćmi w cieniu. Na górskich zakrętach to poważniejsza sprawa niż deszcz.
Źródła
Ostatnia aktualizacja: . Czasy przejścia, godziny otwarcia i ceny podajemy orientacyjnie. Przed wyjazdem sprawdź aktualne dane i warunki.
Więcej w kategorii
Na dwóch kołachAutor
Zespół Rezydencji Kojsówka
Gospodarze obiektu w Witowie
Prowadzimy Rezydencję Kojsówka w Witowie, u wylotu Doliny Chochołowskiej. Teksty na blogu powstają z tego, o co Goście pytają nas przy śniadaniu, uzupełnione o dane z map turystycznych i materiałów Tatrzańskiego Parku Narodowego.



